
PictureThis - Plant Identifier
autorstwa Glority Global Group Ltd.
4,4
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Edukacja
- Oceny
- 4,4
- Cena
- Free
- Pobierz
- 50.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
Kiedy robię zdjęcie nieznanej rośliny, liczę na szybki trop, ale nie zawsze mam połączenie z internetem albo wygodne warunki do sprawdzania wyniku. Właśnie dlatego w PictureThis warto myśleć o sieci jako o części całego procesu: zdjęcie można przygotować w terenie, a ocenę i dalsze sprawdzanie przeprowadzić wtedy, gdy mam spokojniejszą chwilę. Nie zakładam, że aplikacja zastąpi atlas dostępny bez sieci; traktuję ją jako narzędzie, którego najważniejsze korzyści pojawiają się podczas pracy z fotografią i późniejszej weryfikacji.
Jak zaplanować rozpoznawanie poza domem
Na spacerze łatwo zrobić zdjęcie w pośpiechu, a dopiero później zauważyć, że ostrość uciekła na tło albo liść zasłaniają inne gałązki. Mój praktyczny sposób to najpierw wykonać kilka ujęć: jedno całej rośliny i jedno detalu, który wygląda na charakterystyczny. Potem, gdy mam stabilniejsze połączenie i czas, wybieram najlepszy kadr do rozpoznania. Taki mały zapas zdjęć jest użyteczny zwłaszcza przy wietrze, szybko zmieniającym się świetle lub roślinie rosnącej poza zasięgiem ręki.
Warto też oddzielić samo fotografowanie od podejmowania decyzji. Gdy spotykam roślinę, która może być jadalna lub drażniąca, mogę ją udokumentować bez dotykania, zrywania ani próbowania. Wynik z aplikacji traktuję jako hipotezę do sprawdzenia, a nie pozwolenie na użycie rośliny. To rozsądniejszy workflow niż próba uzyskania natychmiastowej pewności na ścieżce.
Co zmienia słabe połączenie
Jeśli sieć jest niestabilna, nie ponawiam nerwowo tej samej czynności i nie robię wielu niemal identycznych zdjęć. Najpierw sprawdzam, czy mam jeden ostry kadr oraz czy widać na nim cechy rośliny, a potem wracam do rozpoznawania, gdy połączenie działa lepiej. To ogranicza frustrację i pomaga nie pomylić problemu z przesyłaniem obrazu z problemem jakości fotografii.
Po uzyskaniu odpowiedzi zapisuję sobie nazwę lub robię zrzut ekranu informacji, do których chcę wrócić, jeśli wiem, że później mogę być poza zasięgiem. Nie traktuję tego jako zamiennika funkcji aplikacji, tylko jako zwykłą organizację własnych notatek. Przy kilku podobnych okazach dobrze dopisać, gdzie i w jakich warunkach zrobiłem zdjęcie; po powrocie łatwiej wtedy odtworzyć, który wynik dotyczył której rośliny.
Ten sposób korzystania szczególnie pasuje osobom, które fotografują rośliny podczas wycieczek, w ogrodach działkowych albo na zakupach. Mniej skorzysta ktoś, kto oczekuje, że aplikacja będzie pełnym, niezależnym od połączenia podręcznikiem terenowym. W takim przypadku papierowy atlas lub wcześniej przygotowane materiały będą pewniejszym uzupełnieniem.
Rozpoznawanie roślin ze zdjęcia brzmi jak drobna ciekawostka, dopóki nie próbuję ustalić, co właściwie rośnie w doniczce, ogrodzie albo podczas spaceru. Właśnie na tym doświadczeniu skupia się PictureThis - Plant Identifier. Zamiast przeszukiwać fora i porównywać przypadkowe fotografie, robię zdjęcie liści, kwiatu lub całej rośliny i dostaję punkt wyjścia do dalszej oceny. Po kilku dniach używania widzę, że największą wartością nie jest sama nazwa, lecz skrócenie drogi od „co to jest?” do „co powinienem teraz sprawdzić?”.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
To bezpłatna aplikacja edukacyjna firmy Glority Global Group Ltd., przeznaczona dla osób, które chcą lepiej rozumieć rośliny bez studiowania atlasów. Ma ocenę 4,4 na podstawie około 799 tysięcy ocen, a liczba instalacji przekroczyła 50 milionów. Te liczby sugerują dużą popularność, ale nie zastępują własnego sprawdzenia, czy sposób pracy z fotografią pasuje do moich potrzeb.
Jedna funkcja, która naprawdę zmienia codzienne korzystanie
Najważniejszym elementem jest identyfikacja rośliny na podstawie obrazu. W praktyce nie traktuję jej jak wyroczni, tylko jak szybkiego asystenta terenowego. Zdjęcie pozwala rozpocząć poszukiwania od konkretnej propozycji, a nie od szerokiego hasła typu „zielona roślina z dużymi liśćmi”. To szczególnie przydatne wtedy, gdy nie znam nawet podstawowych określeń botanicznych.
Warto jednak zrobić fotografię możliwie czytelną. Najlepiej pokazać charakterystyczny fragment, a nie bardzo odległy kadr całego ogrodu. Przy kwiatach znaczenie ma ujęcie płatków i środka kwiatostanu, przy drzewach pomocne bywają liście, kora oraz owoce, a przy roślinach doniczkowych dobrze uchwycić także układ liści. Najlepszy wynik zaczyna się przed naciśnięciem przycisku rozpoznawania, od wybrania elementu, który rzeczywiście odróżnia roślinę od podobnych gatunków.
To podejście ma praktyczną przewagę nad zwykłym wyszukiwaniem internetowym. W wyszukiwarce muszę najpierw opisać wygląd słowami, a opis często jest nieprecyzyjny. Tutaj punktem wyjścia jest obraz, więc aplikacja jest bardziej przyjazna dla początkującego ogrodnika, rodzica pokazującego dziecku rośliny albo osoby, która znalazła ciekawy okaz podczas wycieczki.
Jak korzystam z identyfikacji, żeby nie wyciągać zbyt szybkich wniosków
Po uzyskaniu nazwy nie kończę sprawdzania. Oglądam roślinę jeszcze raz i porównuję szczegóły: kształt liści, sposób wyrastania, kolor, kwiaty oraz ogólny pokrój. Jeśli propozycja nie pasuje do fotografii, robię drugie zdjęcie z innej perspektywy. To ważny nawyk, bo podobne rośliny mogą wyglądać niemal identycznie na pojedynczym ujęciu, zwłaszcza gdy zdjęcie jest ciemne, rozmazane albo przedstawia tylko fragment.
W moim odczuciu aplikacja najlepiej działa jako narzędzie zawężające wybór. Dzięki niej łatwiej później sprawdzić wymagania konkretnej rośliny w wiarygodnym atlasie lub u hodowcy. Nie zastępuje doświadczenia osoby, która rozpoznaje gatunki po detalach niewidocznych na fotografii, ale dla codziennych pytań daje znacznie szybszy początek.
Autodiagnostyka chorób ma sens dopiero przy dobrym zdjęciu
Drugim zastosowaniem, które naturalnie łączy się z rozpoznawaniem, jest ocena problemów zdrowotnych roślin. Kiedy liść żółknie, pojawiają się plamy albo brzegi zaczynają zasychać, zdjęcie może pomóc uporządkować możliwe przyczyny. To wygodne, bo zamiast od razu kupować przypadkowy preparat, mogę najpierw przyjrzeć się objawowi i zastanowić, czy problem dotyczy choroby, pielęgnacji albo warunków.
Tu zachowuję większą ostrożność niż przy samej identyfikacji. Jeden objaw może wynikać z różnych powodów, a fotografia nie pokaże wilgotności podłoża, przeciągu, historii podlewania czy zmian miejsca. Dlatego wynik traktuję jako wskazówkę do obserwacji, nie jako diagnozę laboratoryjną. Dobrym ruchem jest zrobienie zdjęcia zarówno chorego fragmentu, jak i całej rośliny. Zbliżenie pokazuje zmianę, a szerszy kadr pozwala ocenić jej skalę.
Przydatna jest także regularność. Jeśli zapisuję podobne zdjęcia w odstępach czasu, łatwiej zauważyć, czy plamy się powiększają, czy nowe liście wyglądają zdrowiej i czy zmiana pielęgnacji przynosi skutek. To bardziej wartościowe niż jednorazowe pytanie zadane dopiero wtedy, gdy roślina jest już mocno osłabiona.
Jak PictureThis sprawdza się w zwykłym dniu
Wyobrażam sobie typową sytuację: kupuję roślinę bez wyraźnej etykiety, ustawiam ją w domu i po pewnym czasie widzę, że jej liście zaczynają opadać. Najpierw robię zdjęcie całej rośliny, potem fotografuję liść z widoczną zmianą. Uzyskana nazwa pomaga mi przejść od ogólnych porad dla „kwiatów doniczkowych” do informacji dotyczących konkretnego rodzaju. Następnie sprawdzam, czy miejsce nie jest zbyt ciemne, czy podlewanie nie jest zbyt częste i czy objaw występuje na nowych, czy tylko na starszych liściach.
W takim scenariuszu aplikacja nie rozwiązuje problemu jednym dotknięciem, ale porządkuje działania. To jej realna zaleta. Początkujący użytkownik często nie wie, od czego zacząć, a nazwa rośliny i opis objawu tworzą prostą listę rzeczy do sprawdzenia. Dzięki temu łatwiej uniknąć typowego błędu, czyli podlewania na zapas albo przesadzania bez rozpoznania przyczyny.
Drugie dobre zastosowanie to spacer. Fotografuję nieznany kwiat, zapisuję nazwę i później mogę sprawdzić, czy podobny okaz nadaje się do ogrodu, jakie ma wymagania oraz czy nie pomyliłem go z inną rośliną. Dla dziecka może to być zachęta do uważniejszego obserwowania przyrody, ale nadal warto wyjaśnić, że aplikacja nie jest pozwoleniem na zrywanie ani dotykanie każdej znalezionej rośliny.
Przy roślinach ogrodowych szczególnie przydaje się fotografowanie kilku elementów. Sam kwiat może prowadzić do kilku podobnych wyników, natomiast połączenie kwiatu, liścia i łodygi daje pełniejszy obraz. To jedna z mniej oczywistych lekcji korzystania z programu: zamiast liczyć na jedno idealne zdjęcie, lepiej potraktować identyfikację jak krótką rozmowę, w której kolejne ujęcia doprecyzowują pytanie.
Co zrobić, gdy wynik wydaje się nietrafiony
Nie zaczynam wtedy od zmiany pielęgnacji. Najpierw czyszczę obiektyw, poprawiam światło i wybieram zdrowy, charakterystyczny fragment. Unikam fotografowania pod światło oraz tła pełnego innych liści. Jeżeli roślina jest mała, odsuwam ją od bałaganu wizualnego, aby aplikacja nie próbowała analizować przypadkowych elementów kadru.
Jeżeli kilka prób nadal prowadzi do podobnych, ale nieprzekonujących propozycji, sprawdzam cechy ręcznie. Zwracam uwagę na unerwienie liścia, jego brzeg, sposób wyrastania i zapach tylko wtedy, gdy wiem, że bezpiecznie mogę się z nim zapoznać. W przypadku roślin potencjalnie trujących nie eksperymentuję z dotykaniem ani spożywaniem. Aplikacja może pomóc w rozpoznaniu, lecz nie powinna zastępować ostrożności.
Warto pamiętać, że zdjęcie wykonane w sklepie, na targu albo w szklarni może pokazywać roślinę w nietypowych warunkach. Sztuczne światło zmienia kolory, a młody okaz może nie mieć jeszcze cech widocznych u dojrzałej rośliny. Z tego powodu wynik identyfikacji najlepiej potwierdzić po powrocie do domu, gdy można obejrzeć okaz spokojnie i z kilku stron.
Największe korzyści i koszty tego podejścia
Największym plusem jest szybkość rozpoczęcia pracy. Nie muszę znać terminów botanicznych, aby zadać sensowne pytanie. Aplikacja dobrze pasuje do sytuacji, w których potrzebuję orientacyjnej odpowiedzi tu i teraz: podczas spaceru, zakupów rośliny albo pierwszej próby ustalenia przyczyny zmian na liściu.
Drugą zaletą jest połączenie nazwania rośliny z dalszą pielęgnacją i oceną chorób. Zwykły atlas może świetnie pomóc w identyfikacji, ale nie zawsze prowadzi użytkownika do kolejnego kroku. Z kolei ogólne poradniki ogrodnicze często są zbyt szerokie. Tutaj mogę zacząć od fotografii i przejść do bardziej konkretnego problemu.
Minusem pozostaje zależność od jakości obrazu. Rozpoznawanie nie będzie równie przekonujące przy zasłoniętych liściach, słabym świetle albo roślinie bez charakterystycznych cech. To nie jest wada wyjątkowa dla tego typu narzędzi, ale ma znaczenie, jeśli oczekuję pewności przy każdym zdjęciu. Osoba zajmująca się botaniką zawodowo może uznać, że ręczna identyfikacja i specjalistyczne klucze są dokładniejsze oraz bardziej przejrzyste.
Trzeba też rozsądnie podejść do porad pielęgnacyjnych. Informacja o podlewaniu nie powinna być traktowana jak sztywny harmonogram. Ta sama roślina zachowuje się inaczej w małej doniczce na słonecznym parapecie, a inaczej w chłodnym, zacienionym miejscu. Zawsze sprawdzam podłoże i obserwuję roślinę, zamiast wykonywać instrukcję mechanicznie.
Aplikacja jest bezpłatna, ale zawiera zakupy w aplikacji. Przy rozliczeniu przez Google Play ich zakres wynosi od 8,99 zł do 259,99 zł. Dla mnie oznacza to, że przed skorzystaniem z płatnych elementów warto spokojnie sprawdzić, które funkcje są potrzebne i czy rzeczywiście będę używać ich regularnie. Do okazjonalnego rozpoznawania nieznanych roślin nie zakładałbym automatycznie, że każdy dodatkowy wydatek jest konieczny.
Nie podoba mi się również ryzyko nadmiernego zaufania do wygodnego wyniku. Im łatwiej dostać nazwę, tym łatwiej pominąć porównanie szczegółów. Dlatego w przypadku roślin leczniczych, jadalnych albo potencjalnie niebezpiecznych nie opieram decyzji wyłącznie na aplikacji. W takich sytuacjach potrzebne jest potwierdzenie w wiarygodnym źródle lub u specjalisty.
PictureThis na tle tradycyjnych alternatyw
W porównaniu z książkowym atlasem aplikacja wygrywa wygodą i szybkością, szczególnie gdy nie wiem, gdzie zacząć. Atlas daje natomiast więcej kontekstu i uczy patrzenia na cechy, zamiast od razu podawać odpowiedź. Najlepsze połączenie tych metod polega na użyciu zdjęcia do znalezienia prawdopodobnej nazwy, a następnie przeczytaniu opisu i porównaniu ilustracji.
Wyszukiwarka internetowa może być lepsza, gdy znam już nazwę albo chcę znaleźć bardzo szczegółowe informacje od hodowców. Jej słabością jest konieczność sformułowania dobrego zapytania. PictureThis ma przewagę na pierwszym etapie, kiedy moje pytanie jest jeszcze wizualne i nieprecyzyjne.
Porada w sklepie ogrodniczym lub u botanika pozostaje lepsza przy poważnych problemach, nietypowych odmianach i decyzjach związanych z bezpieczeństwem. Człowiek może dopytać o warunki, historię rośliny i objawy, których nie widać na zdjęciu. Aplikacja jest więc najbardziej sensowna jako pierwszy filtr, nie jako zamiennik każdej konsultacji.
Dla kogo to dobry wybór, a kto może się rozczarować
Najwięcej zyskają początkujący właściciele roślin, osoby kupujące okazy bez dokładnego opisu oraz miłośnicy spacerów, którzy chcą szybko nazywać napotkane gatunki. Program pasuje także rodzicom i nauczycielom, którzy potrzebują prostego punktu wyjścia do rozmowy o przyrodzie. Jego edukacyjny charakter nie polega wyłącznie na podaniu nazwy, lecz na zachęceniu do dalszej obserwacji.
Docenią go również osoby, które mają kilka roślin i nie chcą prowadzić rozbudowanych notatek botanicznych. Możliwość sfotografowania problemu w chwili jego zauważenia ułatwia późniejsze porównanie i ogranicza zgadywanie. Największą wartość widzę wtedy, gdy użytkownik łączy wynik z własną obserwacją: sprawdza światło, podłoże, podlewanie i tempo zmian.
Mniej powodów do instalacji ma osoba, która zna większość roślin w swoim kolekcjonerskim zbiorze i potrzebuje wyłącznie bardzo precyzyjnej identyfikacji odmian. W takim przypadku specjalistyczne książki, fora tematyczne albo bezpośredni kontakt z ekspertem mogą dać więcej szczegółów. Podobnie nie polecałbym opierania na niej decyzji o spożyciu rośliny, leczeniu poważnej choroby czy wyborze środka ochrony bez dodatkowego potwierdzenia.
Obecna wersja to 5.36.0, a aplikacja działa na urządzeniach z systemem od wersji 9. Ma oznaczenie PEGI 3, więc jest kierowana do szerokiego grona odbiorców. Dla mnie ważniejsze od samego oznaczenia jest jednak to, jak dziecko korzysta z aparatu i czy dorosły przypomina mu o bezpiecznym obchodzeniu się z nieznanymi roślinami.
Ostatecznie oceniam PictureThis jako bardzo wygodny pierwszy krok w rozpoznawaniu roślin. Nie zastępuje atlasu, botanika ani zdrowego rozsądku, ale dobrze usuwa największą przeszkodę początkujących: brak nazwy, od której można zacząć. Jeśli będę robić wyraźne zdjęcia, porównywać wynik z wyglądem okazu i ostrożnie traktować diagnozy, aplikacja realnie ułatwi mi codzienną pielęgnację. Jej największa siła nie polega na tym, że odpowiada na każde pytanie, lecz na tym, że pomaga zadać następne pytanie znacznie trafniej.
Jak ograniczam transfer i niepotrzebne próby
Przy słabszym pakiecie danych rozsądniej jest przygotować pojedyncze, dobrze skadrowane zdjęcie niż wysyłać serię ujęć różniących się tylko drobnym kątem. Najpierw upewniam się, że kadr jest ostry, a dopiero potem korzystam z rozpoznawania. Jeśli wynik jest niejasny, zmieniam coś konkretnego: pokazuję liść zamiast całej rabaty albo fotografuję kwiat z przodu. Kolejna próba ma wtedy większą wartość niż powtórzenie identycznego zdjęcia.
Nie robię też wielu analiz jednej rośliny tylko po to, by uzyskać potwierdzenie tej samej nazwy. Lepiej zestawić propozycję z widocznymi cechami i dopiero przy rzeczywistej rozbieżności wykonać nowe ujęcie. To oszczędza czas, ogranicza zużycie danych i zmniejsza ryzyko, że wybiorę wynik wyłącznie dlatego, że pojawił się jako pierwszy.
Ostateczny werdykt o korzystaniu z siecią
Łączność nie odbiera aplikacji sensu, ale wpływa na to, kiedy najwygodniej z niej skorzystać. PictureThis sprawdza się najlepiej, gdy mogę zrobić dobre zdjęcie, uzyskać podpowiedź, a następnie spokojnie zweryfikować ją z wyglądem rośliny i jej warunkami. Dla mnie to praktyczny pomocnik do codziennych pytań, nie terenowy atlas, któremu powierzam każdą decyzję. Jeśli często trafiam w miejsca ze słabym zasięgiem, przygotowuję zdjęcia i notatki z wyprzedzeniem oraz mam pod ręką inne źródło wiedzy.
Zalety
- Rozpoznaje wiele gatunków roślin na podstawie jednego zdjęcia.
- Zawiera praktyczne wskazówki dotyczące podlewania i pielęgnacji.
- Pomaga wykrywać możliwe choroby oraz problemy z liśćmi.
- Umożliwia tworzenie własnej kolekcji zidentyfikowanych roślin.
- Przejrzysty interfejs sprawia, że aplikacja jest łatwa dla początkujących.
Wady
- Najlepsze funkcje są dostępne dopiero po wykupieniu subskrypcji.
- Rozpoznawanie może się mylić przy słabym świetle lub niewyraźnym zdjęciu.
- Częste komunikaty zachęcają do rozpoczęcia okresu próbnego.
- Porady pielęgnacyjne bywają zbyt ogólne dla wymagających gatunków.
- Aplikacja może zużywać sporo baterii podczas korzystania z aparatu.
Często zadawane pytania dotyczące PictureThis - Plant Identifier
Czym jest PictureThis – Plant Identifier i jak działa rozpoznawanie roślin?
PictureThis – Plant Identifier to aplikacja przeznaczona do identyfikowania roślin na podstawie zdjęć wykonanych aparatem telefonu lub wybranych z galerii. Po przesłaniu fotografii aplikacja analizuje widoczne cechy, takie jak kształt liści, kwiaty czy łodyga, a następnie przedstawia najbardziej prawdopodobny gatunek wraz z dodatkowymi informacjami. Wynik może być bardzo pomocny, ale nie zawsze jest stuprocentowo pewny, szczególnie przy słabej jakości zdjęciach lub podobnych gatunkach.
Czy PictureThis działa bezpłatnie, czy wymaga subskrypcji?
PictureThis można zazwyczaj pobrać i zainstalować bez opłat, jednak część funkcji jest dostępna dopiero po uruchomieniu wersji premium. Bezpłatny dostęp może obejmować ograniczoną liczbę identyfikacji lub podstawowe informacje, natomiast subskrypcja może odblokowywać bardziej rozbudowane porady dotyczące pielęgnacji, diagnozowania problemów oraz dodatkowe narzędzia. Przed potwierdzeniem okresu próbnego warto dokładnie sprawdzić cenę i zasady automatycznego odnowienia.
Jak zrobić dobre zdjęcie, aby aplikacja poprawnie rozpoznała roślinę?
Najlepsze rezultaty uzyskasz, fotografując wyraźny, zdrowy fragment rośliny przy dobrym, naturalnym oświetleniu. Warto unikać rozmazanych zdjęć, silnych cieni, odbić oraz tła, na którym znajduje się wiele innych roślin. Jeśli to możliwe, wykonaj kilka ujęć: całej rośliny, liścia, kwiatu i łodygi. Takie fotografie dostarczają aplikacji większej ilości szczegółów i mogą zwiększyć prawdopodobieństwo prawidłowej identyfikacji.
Czy PictureThis potrafi rozpoznawać choroby roślin i udzielać porad dotyczących pielęgnacji?
Tak, aplikacja oferuje funkcje związane z oceną kondycji rośliny oraz może wskazywać możliwe choroby, szkodniki lub problemy wynikające z niewłaściwej pielęgnacji. Po analizie zdjęcia użytkownik może otrzymać sugestie dotyczące podlewania, oświetlenia, nawożenia albo dalszych działań. Trzeba jednak traktować te wskazówki jako pomoc orientacyjną, a nie profesjonalną diagnozę. W przypadku cennych, trujących lub poważnie chorych roślin warto skonsultować się ze specjalistą.
Czy korzystanie z PictureThis jest bezpieczne i jakie uprawnienia może wymagać aplikacja?
Do podstawowego działania PictureThis potrzebuje przede wszystkim dostępu do aparatu, aby wykonywać zdjęcia, oraz do galerii, jeśli chcesz analizować wcześniej zapisane fotografie. W zależności od wersji aplikacja może także korzystać z połączenia internetowego do przesyłania zdjęć i pobierania wyników. Przed instalacją oraz przy pierwszym uruchomieniu warto sprawdzić listę uprawnień i politykę prywatności. Nie udostępniaj zdjęć zawierających wrażliwe dane, jeśli nie jest to konieczne.
Przeczytaj o PictureThis - Plant Identifier w swoim języku
PictureThis - Plant Identifier
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu support@picturethisai.com, odwiedź stronę https://www.picturethisai.com/ lub zapoznaj się z jego https://api-java.picturethisai.com/static/privacy_policy.html.













